Afrykarium we Wrocławiu to największe akwarium w Polsce – a po jednej wizycie już wiemy, że wrócimy tam latem.
Afrykarium jest częścią ZOO Wrocław, dzięki czemu upieczesz tu dwie pieczenie przy jednym ogniu – zobaczysz niesamowity podwodny spektakl i przy okazji zrobisz sobie piękny spacer wśród zwierząt.
Parking przy ZOO Wrocław
Parking znajduje się tuż obok zoo. Jest naprawdę duży, a link dodajemy TUTAJ. Wystarczyło przejść przez most i już byliśmy na miejscu. Spędziliśmy tam niecałe trzy godziny i zapłaciliśmy 24 złote.
Ceny biletów
Mała podpowiedź! Jeśli kupisz bilet online, zapłacisz tylko 69 złotych, w kasie na miejscu wychodzi to 100 złotych. Pamiętaj, że bilet obejmuje całe zoo, nie tylko Afrykarium, więc cena robi się całkiem przystępna. Poza Afrykarium i „klasyczną” częścią zoo zobaczysz tu na przykład świetny pawilon Terrarium – który zachwycił nas najbardziej, zaraz po akwarium.
Nie daj się zwieść, to miejsce to nie tylko ogromne akwaria pełne rybek – choć dla mnie właśnie to jest w nim najbardziej magiczne. Czeka tu na ciebie gigantyczne kopulaste akwarium, a rybki, rekiny, żółwie i mnóstwo innych morskich stworzeń, których nazw nawet nie znam, dosłownie przepływają ci nad głową, co daje niesamowite wrażenia.
Dotarliśmy na jedenastą rano, dzięki czemu udało nam się zobaczyć karmienie hipopotamów, a około południa także karmienie kotików afrykańskich na zewnątrz. Tak, to akwarium kryje też takie atrakcje. Wszystkie zwierzęta mają naprawdę duże przestrzenie, zarówno w wodzie, jak i na lądzie… i widać było, że też się tu dobrze czują. Znajdziesz tu też na przykład pingwiny, manaty, kotiki i meduzy.
Bardzo nam się podobało, że pingwiny i kotiki możesz zobaczyć z dwóch różnych perspektyw. Najpierw przywitasz się z nimi na świeżym powietrzu, a potem zejdziesz piętro niżej w pawilonie, gdzie obserwujesz je przez ogromne przeszklone ściany, tuż pod powierzchnią wody.
Spokojnym spacerem przeszliśmy przez Afrykarium aż do pawilonu tropikalnego, gdzie przywitały nas krokodyle, egzotyczne kwiaty, wodospady, a także spory upał. Dlatego w zimowych miesiącach POLECAMY skorzystać z szatni – kosztuje to tylko 5 złotych za sztukę i naprawdę się opłaca, w środku jest bardzo przyjemnie, a w pawilonie tropikalnym też da się wytrzymać 🙂
Na piętrze budynku Afrykarium znajduje się restauracja (Bistro Laguna). To idealne miejsce na przerwę, bo możesz zjeść obiad, mając jednocześnie cały ten podwodny świat jak na dłoni. Ceny są co prawda trochę „turystyczne”, ale ten widok zdecydowanie jest tego wart.
Do zoo dotarliśmy w lutym, więc nie możemy w pełni ocenić, jak wygląda całe zoo. Miło nas zaskoczyło, że teren nie jest pod górkę, a już to, co zobaczyliśmy, zachwyciło nas na tyle, że latem wrócimy tu jeszcze raz. Przede wszystkim do wybiegu dla żyraf, który znajduje się dokładnie naprzeciwko akwarium i wygląda naprawdę zjawiskowo… Jak to będzie wyglądać, gdy pojawią się tam żyrafy? Gdy tylko odwiedzimy to miejsce także latem, zaktualizujemy ten artykuł.
Mimo to było tam mnóstwo ludzi. Zwłaszcza przy takiej zimowej pogodzie ludzi najbardziej przyciąga właśnie Afrykarium, gdzie atrakcji jest najwięcej. Spędzisz tam godzinę (dwie, jeśli chcesz się dłużej nacieszyć widokami), a jeśli przyjedziesz na otwarcie (o 9:00 rano), będziesz mieć najwięcej spokoju. My dotarliśmy na jedenastą i to było jeszcze do zniesienia. Ale kiedy wychodziliśmy w południe, w samej hali wejściowej ludzi było już aż nadto, więc to był najlepszy moment, żeby ruszyć dalej.
Terrarium na końcu zoo
To miejsce urzeknie cię swoją atmosferą, nawet jeśli akurat nie przepadasz za gadami. Terrarium mieści się w przepięknym zabytkowym budynku, który wygląda, jakby pochodził z innej epoki. Oprócz fascynujących węży, waranów i żółwi znajdziesz tu też wyjątkową motylarnię. To niesamowite przeżycie, gdy wokół ciebie latają setki kolorowych, egzotycznych motyli – całkiem ciekawy kontrast z tymi wielkimi waranami, które są tuż obok 🙂 Koniecznie też tam zajrzyj.
Nocleg we Wrocławiu
Zdecydowaliśmy się też na krótki spacer po Wrocławiu i potrzebowaliśmy jednej nocy w centrum, razem z parkingiem. Wybraliśmy hotel Kamienica Pod Aniołami, który znajduje się jakieś 2 minuty pieszo od centrum i Rynku. Cena i wyposażenie tego hotelu są świetne, śniadania są dobre, a hotel oferuje też parking na podwórku za 40 złotych za dobę, ewentualnie możesz zaparkować w Narodowym Forum Muzyki, które znajduje się jakieś 3 minuty pieszo od hotelu i kosztuje 50 złotych za dobę.
Wybierając nocleg gdziekolwiek w okolicy Rynku we Wrocławiu, na pewno nie popełnisz błędu – wybór lokalizacji zależy więc wyłącznie od twoich preferencji. Aktualnie dostępne noclegi zobaczysz poniżej:
Magický podmořský svět v srdci Polska. 🇵🇱🐚 📍 Akvárium je součástí wroclawské zoo a oficiálně se jmenuje Afrykarium. • Adresa: Wróblewskiego 1-5, 51-618 Wrocław, Polsko ❤️ #wroclaw#afrykarium#polsko#tipnavylet#zoowroclaw
Uwielbiamy takie wyjazdy, w których łączy się zapierający dech w piersiach widok z czymś naprawdę wyjątkowym. Jeśli jeszcze nie wiesz, dokąd wyruszyć dalej, zerknij na przykład na nasz artykuł WYSTAWA HARRY POTTER.
Kilka rzeczy, których nigdy nie lekceważymy w podróży
Nocleg: tylko sprawdzone platformy z prawdziwymi recenzjami – Booking.com i Agoda. Dzięki programom lojalnościowym często mamy lepszą cenę lub upgrade.
Samochód na miejscu: gdy bez niego się nie obejdzie, porównujemy wypożyczalnie przez DiscoverCars. Patrzymy przede wszystkim na udział własny i politykę paliwową.
Apteczka: podstawowe leki zawsze bierzemy ze sobą – za granicą bywają drogie lub trudno dostępne.
Ubezpieczenie podróżne: wykupujemy przed każdą podróżą, najczęściej przez bank.
Bilety i atrakcje: kupujemy online z wyprzedzeniem przez GetYourGuide – wszystko w jednym miejscu i dostępne offline, bez drukowania.
Restauracje i jedzenie: sprawdzamy recenzje na TripAdvisor i w miarę możliwości rezerwujemy.
Spisałam w tym artykule wszystko, co chcielibyśmy wiedzieć przed pierwszą podróżą: gdzie mieszkać we Wrocławiu, czego nie przegapić, ile zabrać pieniędzy i jak uniknąć błędów, które sami popełniliśmy. Jeśli podobnie jak ja jesteś fanem zwierząt, wody i widoków z wysoka, to miasto zachwyci cię tak samo jak nas.
A byłeś/aś już w tej kopalni soli? Razem z Veroniką przeszliśmy obie trasy, jakie oferuje Wieliczka - tę klasyczną turystyczną i tę bardziej wymagającą górniczą, gdzie zakładasz kombinezon i zjeżdżasz pod ziemię jak prawdziwy górnik. Obie warte są uwagi, choć każda z zupełnie innego powodu. Na pierwszą wizytę polecamy jednak tę turystyczną. Więcej dowiesz się w tym artykule.
I chociaż na płomień smoka, który trwał jedną sekundę, czekaliśmy dziesięć minut - i tak wracaliśmy tam po raz drugi, bo od strony pomnika roztacza się najładniejszy widok na Wawel i Wisłę w całym Krakowie. Dokładnie o tym jest Kraków, i nie tylko o tym.